My, feministki wszystkich płci, my, genderystki, my, tęczowa zaraza, my lawendowe niebezpieczeństwo, my, lewaczki, socjalistki, anarchistki, odmieńczynie, aborcjonistki, antyrasistki, antykapitalistki, my — wnuczki czarownic, wiedźmy, obrończynie Ziemi: jesteśmy tu i nie zmieni tego żadna Karta Rodziny.

Jesteśmy grupą nieformalną i całkowicie niezależną. Organizowanie manifestacji i protestów finansujemy z własnych środków — nie dostajemy grantów, dofinansowania od polskiego rządu ani Unii Europejskiej czy innych organizacji międzynarodowych. Potrzebujemy Waszego wsparcia, aby Manifa była dostępna dla wszystkich, by każda i każdy mógł w niej uczestniczyć.